poniedziałek, 27 marca 2017

O port-retach

Tydzień drugi w fotograficznym pe-elu Pinezki to portrety. A właściwie port RETY! Pinezka się uczy wszystkiego - i zdjęć i pe-ela. Powtórzyła te same błędy, bo razem z poprzednimi wydrukowała te zdjęcia, ale już kolejny tydzień będzie lepszy. Pinezka czuje w kościach, że każdy kolejny tydzień będzie lepszy.
Ten pe-el nawet się pokazał na blogu Piątku Trzynastego, bo Pinezka korzystała z papierów tychże. Tradycyjnie są tu też stemple i dodatki od StudioForty.






piątek, 24 marca 2017

O krysce. Na matysce

Jak to mówią - przyszła kryska na matyska, a właściwie przyszła koza do woza i koza zaczęła coś nowego.
Ale od początku: od jakiegoś czasu Pinezka z namiętnością oglądała blog AgnieszkiD i Justt i wpadały jej w oczy strony z ich projektów lajf. Później było Skrapowisko i psim swędem Pinezce się udało być na pokazie Justt z tworzenia pe-elów i nie było innej opcji, jak po prostu usiąść w domu i ten pe-el sobie zrobić. Pinezkowy pe-el nie ma jeszcze okładki (będzie robiona ręcznie, Pinezka jest sknerą i nie ma zamiaru płacić 90 zeta za zwykły segregator, phi!), nie ma w nim żadnych kart kupnych (Pinezka jest gorszym sknerą niż ktokolwiek przypuszcza - ponad 100 zł za białe karty z żółtym serduszkiem pośrodku, w dodatku krzywo narysowanym? toż to czysta przyjemność samemu sobie to serduszko namalować!), ale za to jest pomysł. Pomysł jest taki, żeby oprawić sobie zdjęcia robione po zajęciach z fotografii i śledzić rozwijający się fotograficzny talent (oprócz sknerstwa, Pinezka jest też niepoprawną egocentryczką).
W realizacji pomysłu bardzo pomagają cudne stemple ze Studia Forty. Pinezka je wszystkie uwielbia! Oraz stare, trzymane na lepsze czasy, papiery SODAlicious.
Pisaniny dużo, bo się Pinezka strasznie jara i jest absolutnie oczarowana taką formą mini albumu, chociaż po pierwszych dwóch stronach już wie, jakie błędy popełniła i postara się je naprawić przy kolejnych.





poniedziałek, 20 marca 2017

O pasjach i o różu

W tym tygodniu na blogu GOscrap zaczyna się tydzień z kolorem różowym. Trzeba to uczciwie powiedzieć - Pinezka nie przepada za tym kolorem. Ale, że znalazła w gazecie zdjęcie Marylin Monroe w różowej bluzce, to i wpis do żurnala mógł być w takiej kolorystyce. 
No dobra, ale skąd się Pinezce ta Marylin wzięła? Bo sobie żurnaluje razem z ArtGrupąATC przez cały rok i sobie wymyśliła, że będzie to rok z Marylin. O. 
Wpis miał być o pasjach - i znów z pomocą przyszły głupie magazyny, które Pinezka dostaje od teściowej. No tak jakoś to wszystko się zazębiło.





czwartek, 16 marca 2017

O wspomnieniach i ważnych cytatach

Dawno, dawno temu, gdy Pinezka była w liceum i nawet jeszcze Pinezką nie była, uwielbiała film "Pi". Wszystko w tym filmie uwielbiała: czarno-białe zdjęcia, mrówki na serwerze i muzykę. A nawet to wiercenie sobie w głowie wiertarką. I w związku z najnowszym wyzwaniem na blogu Scrapki-wyzwaniowo, Pinezce się przypomniała ścieżka dźwiękowa do tego filmu i kilka cytatów. Na przykład ten, że matematyka jest językiem natury.





środa, 15 marca 2017

O tym, gdzie jest Siła, gdy jej nie ma

Pinezkowej Przyjaciółce zabrakło Siły. Takiej życiowej. Pinezka więc jej zrobiła kartkę motywacyjną. W kolorach bardzo niepinezkowych - różowym i miętowym. I oby Siła wróciła. Bo Siła lubi czasem sobie gdzieś pójść się zchilloutować do kogoś innego, a później sobie o nas przypomina - i wraca. Zawsze wraca.
Kartka jest - jak na Pinezkę - bardzo kobieca, w związku z czem zachęca do wzięcia udziału w najnowszym wyzwaniu na blogu GOscrap.



poniedziałek, 13 marca 2017

O śniadaniu mistrzów vol.2

Po cichutku, po malutku Pinezka sobie zrobiła jaglankę, wzięła książkę (tak, wiadomo, że się nie czyta przy jedzeniu...) i chciała sobie jeden rozdzialik śmignąć podczas jedzenia, aż tu nagle, zupełnie znikąd, pojawił się kot i uwalił się na książce. Luka po prostu uczy Pinezkę dobrych manier. 
Zdjęcie powstało i zostało już nawet oprawione w prześliczne papiery od Piątku Trzynastego. Ta nowa kolekcja jest rewelacyjna, Pinezka to mówi nie tylko dlatego, że jest sponsorowana przez Piątek Trzynastego - ona naprawdę uwielbia tę kolekcję. Same się te papiery układają w fajne prace, serio.






czwartek, 9 marca 2017

O śniadaniu mistrzów

Niedawno Pinezka była na diecie. O, co to się działo w pinezkowej kuchni, długo by opowiadać. W każdym razie jedno śniadanie było tak zacne, że Pinezka trzasła fotę. I dziś to śniadanie można podziwiać na scrapie, który pyszni się też na blogu Rapakivi, bo dużo tu rapakivowych papierów jest.








Mapka do scrapa jest zacna i zaczerpnięta z blogu The Scrappy Sketches. Bardzo się Pinezce podoba ta mapka. Tak bardzo, że chyba sobie jeszcze jednego scrapa machnie.